Warszawa - Klub Osób Jąkających się

czwartek, 14 listopad 2019 r, godzina 09:50

Cotygodniowe spotkania klubowe

Nasze spotkania odbywają się w Warszawie w poradni "TOP" w środy ok. godziny 18:30 w sali - 1, od października do czerwca.

W ostatnim roku zajęcia były prowa­dzone przez jednego z najlepszych specjalistów w Polsce - dra Krzysztofa Szamburskiego.

Serdecznie zapraszamy!


Audycja o jąkaniu w radiu Józef

Serdecznie zapraszamy do wysłu­chania jednej z audycji o niepełno­sprawnych z cyklu "Stacja akceptacja" w radiu Józef. Program nt. problemu jąkania, z udziałem klubowiczów Jarka oraz Ewy został wyemitowany dnia 24 stycznia 2009 r.

Kliknij tutaj aby pobrać audycję.


O jąkaniu

  • Czym jest właściwie jąkanie?
  • Jakie są stosowane sposoby leczenia jąkania?
  • Co to jest klub samopomocy osób jąkających się?
Ogólnej odpowiedzi na te i inne pytania udziela krótko ten artykuł.


Jąkanie w historii i kulturze - zarys problematyki
Zamieszczono dnia: 24.05.2009

1. Wstęp

Zjawisko jąkania występuje w każdej grupie społecznej i znane jest od tysiącleci. Niektórzy uważają nawet, że związane jest ono z rozwojem mowy i jego początków należy szukać w czasach, gdy ludzie zaczęli wypowiadać pierwsze słowa. Wielu specjalistów próbowało określić przyczyny, dla których pojawia się ta nieprawidłowość i wielu starało się wskazać metody jej wyleczenia. Artykuł: S. Brosch, W. Pirsig, Stuttering in history and culture, 2001, 59, 2, s. 81-87 stanowiący podstawę tego opracowania, ukazuje w zarysie aspekt historyczny i kulturowy jąkania.

Jąkanie rozwija się zazwyczaj przed szóstym rokiem życia. Jest ono zaburzeniem komunikacji, które utrudnia porozumienie obydwu stronom dialogu: i mówiącemu, i słuchaczowi. Ta nieprawidłowość ma jednak dużą spontaniczność przemijania. Dane liczbowe wskazują, że u 60-70% jąkających się przypadłość ta zanika jeszcze przed okresem dorastaniem, a u 80% w wieku dojrzałym. Niestety, część pacjentów pozostaje bez osiągnięcia płynności mowy. Jest to uzależnione od wieku osoby, która poddaje się terapii i od warunków psychospołecznych.

2. Historyczne aspekty jąkania

Źródła historyczne wskazują, że zjawisko jąkania było rozpoznane przez starożytnych egipcjan w roku 2000 przed Chr. Opisowym terminem było wówczas słowo „nitit”. Pierwszym zaś powszechnie znanym i opisanym przykładem osoby z zaburzeniem płynności mowy jest Mojżesz. W Starym Testamencie możemy odnaleźć słowa, które wypowiedział on do Boga: „Wybacz, Panie, ale ja nie jestem wymowny, od wczoraj i przedwczoraj, a nawet od czasu, gdy przemawiasz do Twego sługi. Ociężały usta moje i język mój zesztywniał” (Wj 4, 10). Problem zaburzenia mowy u Mojżesza poruszony był także w Talmudzie. Według opowieści - kiedy Mojżesz był dzieckiem, Faraon postanowił go zabić. Władca Egiptu obawiał się, że Mojżesz stanie się konkurentem do tronu. Wziął go wówczas do testu z dwoma czaszami: jedną pełną błyszczącego złota, a drugą z żarzącym się węglem. Gdyby Mojżesz wybrał czaszę ze złotem, otrzymałby wyrok skazujący. Lecz Archanioł Gabriel pokierował młodzieńcem, by wybrał czaszę zawierającą węgiel i włożył ją do ust. Mojżesz ocalił życie, lecz od tej chwili zaczął się jąkać.

W czasach imperium rzymskiego przykładem chronicznego jąkania był władca Klaudiusz. Oprócz niepłynności mowy przypisuje się mu również głębokie upośledzenie, w tym głuchotę. Ten przykład pokazuje, że istnieje podgrupa osób jąkających się, u których pojawiają się problemy ze słuchem.

W starożytnym świecie greckim postacią publiczną, która miała problem z wypowiadaniem słów był Demostenes. Jako pomoc w kontrolowaniu defektu mowy spopularyzował on metodę mówienia z kamykami w ustach. Natomiast przykładem osoby jąkającej się, która wywodziła się z perskiego kręgu kulturowego jest lekarz i filozof o imieniu Awicenna (Abu Ali Husain ebn Abdallah Ebn-e Sina). Jego niepłynność ustąpiła w wieku dorastania.

3. Zabiegi mające na celu usunięcie jąkania

Starożytne i średniowieczne metody niwelowania niepłynności mowy wiązały się nie tylko z ćwiczeniami wzmacniającymi mięśnie odpowiedzialne za powstawanie głosu, ale również z zabiegami chirurgicznymi. Jednymi z pierwszych opisanych w literaturze są działania, które w VI wieku podjął nadworny lekarz króla Justyniana, Aetius z Amidy. Według niego jąkanie było implikowane fizycznymi utrudnieniami języka i podniebienia. Doradził więc, że dla osiągnięcia płynności mowy wędzidełko języka powinno być ucięte.

W średniowieczu Guy de Chauliac zrobił rozróżnienie między jąkaniem a zaburzeniem nazwanym przez niego „sparaliżowany język”. W ślad za opinią logopedów żyjących w XX wieku była to dysglosja (zniekształcenie dźwięków mowy lub niemożność ich tworzenia jako efekt nieprawidłowej budowy narządów mowy) względnie dyzartria (zaburzenie artykulacji mowy spowodowane dysfunkcją aparatu wykonawczego). Terapeutycznie Guy de Chauliac zalecał zioła, płukanki i oczyszczanie ust, by usunąć „szkodliwe płyny ciała”. W tamtych bowiem czasach niektóre z substancji obecnych w organizmie lub dostających się do niego uważano za przyczynę jąkania.

W XVIII wieku Pierre Dionis, który uczył przeprowadzać zabiegi operacyjne w Jardin-du-Rois, przedstawił narzędzia chirurgiczne pomocne w niwelowaniu niepłynności mowy. Jako lekarz zalecał, by u dzieci dotkniętych jąkaniem, zrobić nożycami kilka cięć języka i w ten sposób umożliwić organowi swobodne poruszanie się w ustach (oczywiscie skutecznosć opisywanych tutaj dość makabrycznych zabiegów można pozostawić bez komentarza ;-) - przyp. red.).

Terapia chirurgiczna osiągnęła szczyt w XIX wieku. Berliński chirurg Johann Friedrich Dieffenbach opisał operację przeprowadzoną w roku 1841. Jej celem było „zwolnienie skurczy mięśniowych”. Zabieg ten wiązał się z włożeniem trójkątnego klina na tył języka, by przeciąć mięśnie języka i jego nerwy. Podobną metodę stosowali Langenbeck i Franz. Natomiast procedurę zmodyfikowaną, która polegała na przecięciu przez połowę podstawy języka, zalecali: Lucas i Velpeau. Warto w tym miejscu dodać, że J. F. Diffenbach zwrócił uwagę na fakt, iż osoby jąkające się często mrugają oczami. Z tego względu podjął się on operacyjnego usunięcia mięśnia odpowiedzialnego za mruganie.

Diagnozą przyczyn jąkania i ich usuwaniem zajmował się także Jean Marc Gaspard Itard. Lekarz ten przyjrzał się mięśniom odpowiadającym za wypowiadanie słów i ich słabość uznał za przyczynę niepłynności. Zastosował zatem niewielkie, złote, rozwidlające się tabliczki, które umieszczane pod językiem miały dać wsparcie dla mięśni.

Przecięcie mięśni i nerwów wokół języka było zabiegiem szeroko stosowanym w przywracaniu prawidłowej mowy. Chirurgowie, tacy jak: Philipps, Velpeau, Amussat, Baudens, Lucas i Emmert, przecinali się przez mięśnie genioglossowe (od podbródka do języka) od strony ust; natomiast Bonnet i Froriep za bardziej stosowne uważali docieranie do jamy ustnej z zewnątrz, przez przecięcie skóry. Zabiegiem terapeutycznym było także skrócenie języczka lub usunięcie migdałków. Procedury te stosowano przez szereg lat. Zaniechano ich, gdy u pacjentów pojawiło się niebezpieczeństwo, że krwawienie doprowadzi do śmierci. Po wielu niepowodzeniach stwierdzono, że odpowiednią metodą jest trening właściwych mięśni.

W terapii osób jąkających się XIX wiek przyniósł nie tylko zabiegi chirurgiczne, ale również rozwinięcie hipotez dotyczących przyczyn niepłynności mowy. Jedną z nich był pogląd, że powodem zaburzeń w wydobywaniu głosu są nieprawidłowości w oddychaniu i grymasy twarzy. George Catlin uważał, że jąkanie było rezultatem długotrwającego nabierania powietrza otwartymi ustami, co wyrażało się w rozpowszechnionym przez niego powiedzeniu: „Zamknij usta i ocal swoje życie”. Od tego przyzwyczajenia górna szczęka traciła sprężystość, a dolna - która siłą przyciągania opadała - nadawała twarzy wyraz niezdecydowania i bezbarwności. Pogląd ten wyraził się ponadto w definicji: Jąkanie to bezwolne i nerwowe poruszenia dolnej szczęki, gdy nagle zostanie ona wywołana z naturalnej wiszącej pozycji, by wykonać swoje zadanie w artykulacji. Według Catlina jąkanie nie potrzebuje być słyszane, żeby było wykryte. Można je odczytać z linii i wyrazu twarzy.

4. Przedstawienia osób jąkających się w sztuce

Mimo że w sztuce nie ma licznych zobrazowań osób i postaci jąkających się, to jednak można wskazać na kilka. Jedną z nich jest posąg znajdujący się w ogrodzie wypoczynkowym Mirabel w Salzburgu. Przedstawia on kamiennego gnoma, który wraz z innymi rzeźbami powstał pod koniec XVII wieku na podstawie szkicu Jacquesa Callota i jego uczniów. Trudności w mówieniu zostały przedstawione przez przerośnięty język. Nadto - dla zobrazowania tezy o zależności zachodzącej między jąkaniem się a mruganiem oczami - gnom ma duże okulary.

Przez szereg lat okulary były jednymi z niezbędnych akcesoriów w pokazywaniu osób jąkających się. Rolą sceniczną, która zapisała się w historii teatru włoskiego była postać Tartaglia. Był to starszy mężczyzna, ogolony i łysy, ubrany w okrągły filcowy kapelusz. Pod szyją nosił duży kołnierz, a na ramionach płaszcz. Cały ubiór charakteryzował się żółtymi i zielonymi pasami. Górna część twarzy aktora przykryta była skórzaną maską, a na niej znajdowały się - wspomniane wcześniej - absurdalnie duże okulary. Warto wskazać, że rola Tartaglia wymagała nauczenia się sposobu mówienia osoby jąkającej się, gdyż w rzeczywistości grający ją mówił prawidłowo. Zadaniem aktora było więc wiarygodne zaznaczanie najmniejszej nawet niepłynności głosu i nieregularności przerw wypowiedzi.

Gdybyśmy chcieli wskazać w sztuce przykłady osób realnie istniejących, a jąkających się, musielibyśmy odnieść się do malarstwa i grafiki. Jan van Eyck jest autorem obrazu, który przedstawia Baudoina the Lannoy - pana z Molembaih, któremu jąkanie nie przeszkodziło, by zdobyć zaufanie księcia Filipa Łagodnego i otrzymać godność gubernatora w Lille i władzę na zamku Montaigne. Obraz przedstawia Lannoya w ¾ profilu w stroju lśniącym brokatem i w futrze z norek, ze złotym pierścieniem na palcu i kapeluszu z szerokim rondem na głowie. Na piersi ma zawieszone godło Złotego Runa. Wzrok Baudoina uniesiony jest lekko w górę - jakby unikał spojrzenia osoby patrzącej - czoło jest zmarszczone, prawa ręka napięta. Usta są zaciśnięte. Insygnium władzy, które gubernator trzyma w dłoni, służyło mu zapewne jako pomoc w mówieniu.

Według przekazów historycznych jąkał się również król Francji Ludwik II. Został on przedstawiony na ilustracji „Wielkich Kronik Francji” - manuskryptu pochodzącego z połowy XV wieku. Król siedzi na tronie i słucha opowieści. W ręku trzyma berło, które – podobnie jak w przypadku Bauduina - mogło służyć jako pomoc w mowie. Więcej podpowiedzi wskazujących na niepłynność mowy Ludwika II w tej ilustracji nie ma. Na jąkanie wskazuje opis manuskryptu.

5. Zakończenie

Źródła historyczne podają, że jąkanie dotykało wielu osób. Liczni też terapeuci i lekarze próbowali dopomóc mówiącym niepłynnie. Jak widać z przedstawionych powyżej przykładów jąkanie nie musi przekreślać możliwości osiągania dobrych celów. Warto jednak pamiętać, że praca nad poprawą mowy to zadanie dla każdego jąkającego się. Dla mnie też.


Tomasz Bek - klubowicz

Opracowane na podst.:
S. Brosch, W. Pirsig,
"Stuttering in history and culture",
2001, 59, 2, s. 81-87

Zachęcamy również do przeczytania artykułu Odniesienia do jąkania w kulturze.


© 2008 - 2012, Warszawski Klub "J", kontakt: kontakt@jakanie.waw.pl

Wszystkich chętnych na nasze spotkania zapraszamy w każdą środę, na godzinę 18:30.
Spotkania odbywają się w sali nr 105 w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej "TOP" , ul. Raszyńska 8/10, 02-026 Warszawa.
Kontakt telefoniczny: dr Krzysztof Szamburski, tel.: 22 822 06 11 lub 22 822 36 01 w. 101, tel. kom.: 664 498 341

Statystyki strony z ostatniego roku:    odsłony - 33753   odsł. niepowt. - 27354   użytkownicy - 7967